Relacja z Magam Trophy 2010


magam trophy 2010 4xdriveWyniki | Filmy | Galeria | Galeria z H31.pl  | Galeria z rajdy4x4.pl

Relacje z Terenowo.pl  Prolog | Etap 1 | Etap 2 | Etap 3 | Etap 4 | Etap 5 | Podsumowanie

04.06.2010 23:15 - Piątek - Etap 5 - Stało się, ostatni dzień miasteckiego rajdu dobiegł końca. Dziś trasa składała się z błota, sporego trawersu. Strefę serwisową odwiedziliśmy z powodu braku biegu wstecznego. Szybkie spawanie i bieg pojawił się tam gdzie jego miejsce.
 Nasz team 4xDRIVE na tegorocznym Magamie spisał się rewelacyjnie. Załoga nr 58: Robert Kufel, Dominik Samosiuk zajęła 2 miejsce. Załoga nr 56: Paweł Kado, Dagobert Kubis miejsce 3. Podziękowania dla całej ekipy, która z nami dzieliła trudy rajdu i spisywała sie na medal. Teraz jeszcze przed nami bankiet. Jutro powrót do domu. Pozdrawiamy i do następnego roku. Cała ekipa team'u 4xDRIVE.
03.06.2010 21:20 - Czwartek - Etap 4 - Mamy czwartek czyli jeden z ostatnich dni morderczych zmagań z terenem, innymi uczestnikami, własnymi słabościami, pogodą oraz maszynami. Dzisiejszy etap składał się z dwóch pętli, które przebiegały wzdłuż brzegu jeziora. Trasa obfita więc była w błoto, dywany z trawy oraz torfowisko, które wielu dało się we znaki.
 Dzięki codziennej sprawnej pracy serwisantów zarówno my jak również Paweł Kado nie musieliśmy korzystać ze strefy serwisowej, ponieważ Graty spisywały się na szóstkę. Mamy nadzieję, że jutrzejszy, ostatni dzień zmagań będzie równie łaskawy dla nas jak dzisiejszy. Pozdrowienia dla wszystkich trzymających kciuki za nasz team oraz czytających owe relacje ze słonecznego Miastka.
02.06.2010 23:30 - Środa - Etap 3 - Start do odcinka godzina ósma, kolejne dwa os'y przed nami i kolejna strefa serwisowa, która potwierdziła niezawodność (nie wliczamy tu wycieraczek, które są stałym punktem programu;/) zarówno GRata 1 jak również GRata 2. Trasa nadal obfita w bagna i trawersy. W jednym z bagien Pawłowi pod auto dostała się sporych rozmiarów drzewo, którego usunięcie zajęło sporo czasu. Jutro chwila wytchnienia - start dopiero o 11.
01.06.2010 22:50 - Wtorek - Etap 2 - Dzisiejsze dwa odcinki specjalne składały się przede wszystkim z wody, błota oraz zjazdów i podjazdów, które zafundował nam kanion. Dalej towarzyszyła nam zmora kierowców czyli pływające dywany z trawy. Gdy dotarliśmy do sterfy serwisowej umiejscowionej niedaleko owego kanionu nasi mechanicy sprawdzili GRata i nie stwierdzili żadnych usterek. Ruszyliśmy w dalszą drogę, niedługo po nas w serwisie zjawił się nasz team'owy kolega, którego auto też nie doznało żadnego uszczerbku.
31.05.2010 22:40 - Poniedziałek - Wyniki: Kado/Kubis 3, Kufel/Samosiuk 4.
31.05.2010 22:30 - Poniedziałek - Etap 1 - Deszcz, deszcz, deszcz, powoli zaczyna robić się monotonnie jeżeli chodzi o pogodę. Jak wszyscy wiemy przecież nie przyjechaliśmy tu podziwiać pięknych widoków oraz chadzać trasami spacerowymi, lecz wjeżdżać tam gdzie cywile nie wjadą. Dojść tam na nogach gdzie największe błoto, trawersy, koleiny i inne dla "normalnych" ludzi, rzeczy niepojęte.
 Start dziś do etapu wcześnie, bo już o godzinie 7, udało nam się nie spóźnić;), do pokonania dwa OS'y i zamknięcie mety o godzinie 18. Teren urozmaicony, pojawiły się zarówno tzw. dywany z trawy, które po zarwaniu przez inne auta stanowią przeszkodę trudną do przebycia, jak też sporo kamieni w małym potoczku i niezliczone ilości błota po wcześniejszej ulewnej nocy. Ruszyliśmy w trasę jak zwykle głodni wrażeń i tego co na dziś przygotowali dla nas organizatorzy. W trakcie jazdy udało nam się zgubić koło... ale spokojnie, spokojnie na szczęście tylko zapasowe. Pod kołami uciekały następne kilometry trasy, niestety bez przednich hamulców. Jak się poźniej okazało przyczyną tego chwilowego braku był uszkodzony przewód hamulcowy. Dojechaliśmy tak do punktu serwisowego gdzie czekali już na nas mechanicy Rafał, Kita, Marek i Arek oraz Maciek . Ekipa serwisowa sprawnie usunęła awarię, zatankowała GRata do pełna i znowu całkiem sprawni, zwarci i gotowi ruszyliśmy w trasę - (należy tu wspomnieć o pomocy reszty teamu czyli Izy, Ani i Dominika Juniora, który dzień wcześniej kibicował zawzięcie tacie - Dominikowi Seniorowi i wujkowi Robertowi). Reszta naszych zmagań przebiegała bez problemów. Dotarliśmy na miejsce koło godziny 14 (tak nam się przynajmniej wydaje). Na bazie autami zajęli się mechanicy i jak tradycja nakazuje najpierw mycie a potem przegląd aut i naprawa powstałych usterek. Jutro start do etapu o godzinie 8. Przyznajemy, że większość uczestników, łącznie z nami wpatruje się w niebo błagalnym wzrokiem z nadzieją na choćby odrobinę słońca jutro. Trzymajcie za nasz team kciuki no i oczywiście za pogodę.
31.05.2010 - Poniedziałek - Wyniki z prologu: Kufel/Samosiuk 4, Kado/Kubis 15.
30.05.2010 - Niedziela - Prolog - Dzień prologu przywitał nas pięknym słońcem i tak pozostało aż do końca dzisiejszej rywalizacji. Organizatorzy na rozpoczęcie "igrzysk" wybrali górzysty, piaszczysto-trawiasty teren, który w pewnym momencie dla niektórych był końcem rywalizacji. Chwilę prawdy dla maszyn oraz zawodników stanowiła ogromna, pod względem wielkości jak i głębokości "kałuża".  Trasa, która wiła się po łakach i piaszczystych pagórkach miała zostać przez nas przejechana cztery razy, co też uczyniliśmy, bez problemów. Załoga z nr 56, czyli Paweł Kado i Dagobert Kubis, przy ostatniej pętli w owej pechowej dla nich "kałuży" zerwali linę. Wyjechać się im udało z błotnistej mazi przy pomocy innego auta i tak, szczęśliwie dotarliśmy całym team'em na bazę rajdu gdzie auta zostały poddane gruntownemu... myciu. 
29.05.05.2010 - Sobota - Dziś przeszliśmy badania techniczne GRata, oraz wylosowaliśmy, miejmy nadzieje dla nas szczęśliwy, numer startowy 58. Kolejne auto z teamu 4xDRIVE Pawła Kado startuje z numerem 56. Trzymajcie za nas kciuki.
28.05.05.2010 - Piątek - Cali i zdrowi dotarliśmy do bazy około godziny 18, po rozbiciu obozowiska pozostało nam sporo wolnego czasu na chwilę wytchnienia przed pięcioma żmudnymi dniami rajdu.

Relacjonowała Ania

Losowy produkt